S – STARY ORGIEJÓW (ORHEI VECHI)
Monastyry w skałach nad kanionem rzeki Reut
Park Narodowy w Mołdawii położony 50 km na północ od Kiszyniowa. Został powołany stosunkowo późno, bo dopiero w 2013 r. i jest jedynym parkiem narodowym w Republice Mołdawii. Ścisłej ochronie podlegają tu wyjątkowe walory krajobrazowe oraz historyczno – kulturowe.


Główną atrakcję turystyczną stanowią głębokie doliny rzeczne i stanowiska archeologiczne.

Dotarliśmy tu w trzy kwadranse jadąc samochodem od Kiszyniowa. Scenerie Starego Orhei zapierają dech w piersiach.

Malowniczy wąwóz rzeki Reut widziany z perspektywy skał z pewnością na długo utrwali się w mojej pamięci. Nad kanionem znajduje się 5 wykutych w skałach męskich klasztorów prawosławnych. Wraz z celami mnichów i cerkwiami w całości były ulokowane w pieczarach.

Jeden z nich – Pestere reaktywowano w latach 90-tych XX w. Początki monastyru datowane są jednak na XIII w. Nad skalnym wejściem znajduje się dzwonnica.

Wskutek konfliktu z właścicielami ziemskimi mnisi opuścili klasztory w I połowie XIX w. W środku podziwiamy bogato zdobiony ikonostas. Mamy też fajną panoramę z klasztornego „balkonu” 🙂

Wewnątrz panuje przyjemny chłód. W monastyrze znajdują się również dormitorium dla mnichów. Tak naprawdę to pomieszczenie wyłącznie z półkami skalnymi. W bliskim sąsiedztwie znajduje się cmentarz.

Nieco wyżej, w pobliżu punktu widokowego nad Reutem usytuowano natomiast kamienny krzyż.


Widzieliśmy go już z daleka, z perspektywy samochodu, po drugiej stronie rzeki. Na horyzoncie pięknie prezentuje się zielona dolina wokół rzeki. Dalej na wzgórzu zmierzamy w kierunku cerkwi Narodzenia Matki Bożej z początku XX w.

Do świątyni wchodzimy przez bramę i zadbany, kwiecisty dziedziniec.



Obecnie centrum życia monastycznego stanowi wieś Botuszany (młd. Butuceni). W Botuszanach życie płynie wolnym rytmem. Stare chaty stanowią dzisiaj element tradycji i lokalnego folkloru.


Prym w tym zakresie wiedzie wiejskie muzeum etnograficzne. W XIX w. chłopskim domu podziwiamy eksponaty ludowe.

Kiedy spacerowaliśmy po wiosce podziwialiśmy kolorowe, a także nieco zniszczone dawne chaty. Oprócz nas spotkaliśmy zaledwie kilka osób.

Stary Orgiejów cieszy się coraz większą popularnością wśród turystów.


Botuszany zachowały (jeszcze) swój autentyczny urok. Śpieszmy zatem z wizytą, zanim wedrze się tam komercja…