G – GÖDÖLLŐ
Sielanka w cieniu Budapesztu
Niewielka miejscowość zlokalizowana 30 kilometrów na północny wschód od węgierskiej stolicy (35 tys. mieszkańców). Wydaje się mocno senna i nawet nieco niemrawa w zestawieniu z kosmopolitycznym Budapesztem. Takie wrażenie można odnieść przy pierwszej wizycie. Gödöllő kusi jednak ciekawą historią i osobliwymi atrakcjami. Największym atutem miejscowości jest Pałac Królewski.

Barokowa budowla powstała dzięki inicjatywie rodziny Grassalkovich. Chorwacki właściciel ziemski Antal Grassalkovich będąc przyjacielem Marii Teresy zrobił karierę na wiedeńskim dworze. W XVIII w. zlecił budowę barokowego pałacu. W drugiej połowie XIX w. rząd węgierski sprezentował pałac królewskiej parze Franciszkowi Józefowi i Elżbiecie Bawarskiej (Sisi).

Cesarzowa Austrii uciekała do Gödöllő od monarszej etykiety Wiednia. Tutaj wspierała węgierską kulturę i zwyczaje. Kochała Węgry. Po śmierci cesarzowej Franciszek Józef rzadko tu bywał. Podczas II wojny światowej pałac splądrowały wojska niemieckie i radzieckie. Później stacjonowali czerwonoarmiści. Dzisiaj rezydencja pełni funkcję muzealną.

Pałac na pierwszy rzut oka wydaje się dość kameralny. Jego powierzchnia wynosi jednak prawie 1000 m². Udostępniono do zwiedzania 23 sale (w tym reprezentacyjne, królewskie, historyczne).

Najbardziej przypadła mi do gustu Sala Błękitna. Odbywały się w niej ważne przyjęcia i ceremonie. Oprócz pałacowych komnat warto przespacerować się ścieżkami parkowymi na tyłach pałacu. Dostrzegłem tu okazałe platany. Uwagę przykuwa również herbaciarnia, teatr dworski oraz pomnik Sisi.

Z kolei vis a vis pałacu, po drugiej stronie ulicy mieści się pomnik Grassalkovicha. Gödöllő to nie tylko królewska rezydencja. W dzielnicy Máriabesnyő znajduje się jedno z najważniejszych sanktuariów na Węgrzech – Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Kult maryjny pielęgnuje się tu od połowy XVIII w. Zgodnie z legendą miejscowy kamieniarz János Fidler miał sen, w którym Madonna poprosiła go o przekopanie ruin starego kościoła. Po dokonaniu rewizji Fidler znalazł figurkę Matki Bożej z kości słoniowej. Nie wiadomo dokładnie skąd tam się wzięła.

Obecny kościół zbudowano dzięki inicjatywie hrabiego Antala Grassalkovicha. Máriabesnyő nazywa się często węgierskim Loreto. Wynika to z faktu, że rodzina Grassalkovich zainspirowana sanktuarium w Loreto sprowadziła z Włoch kopię figurki Maryi z drzewa cedrowego.

W tym ważnym miejscu związanym z kultem maryjnym mamy zatem dwie figurki Matki Bożej. Świątynia też niejako jest „podwójna”. Pod kościołem, w podpiwniczeniu znajduje się kaplica loretańska właśnie z wspomnianą wcześniej cedrową figurką.

Tam też zlokalizowany jest grobowiec rodzinny Grassalkovich.

Figurka z kości słoniowej natomiast usytuowana jest za ołtarzem głównym. W 2008 r. papież Benedykt XVI podniósł rangę kościoła do bazyliki mniejszej. Dzisiaj całym kompleksem sakralnym opiekują się kapucyni. Jeden z nich, pochodzący z Białorusi opat Anton oprowadził nas po całym kompleksie.

Pałac Królewski i sanktuarium to bez wątpienia pierwszorzędne atrakcje Gödöllő. Podczas pobytu w Budapeszcie warto zagospodarować również czas na wizytę w tym sennym, ale bardzo intrygującym miasteczku.